• Wpisów:15
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 22:39
  • Licznik odwiedzin:2 201 / 1178 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Niech nie wie nikt!
Nie zdradzaj nic!
Żadnych uczuć,
od teraz tak masz żyć!
Bez słów!
Bez snów!
Łzom nie dać się! "
  • awatar Gość: najgorszy blog na pingu ale wstyd!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I'm scared to death
That there may not be another one like this
And I confess that I'm only holding on by a thin thin threat...


 

 
Czy kiedykolwiek będziemy lepsi niż to?
 

 
"Szczęśliwego nowego roku". Każdy sobie tego życzy, wmawia sobie, że ten rok będzie lepszy niż poprzednie, że stanie się nową osobą, że on sam będzie lepszy.
A jaki według mnie będzie ten rok? Nie dla innych, nie dla reszty, dla mnie.
Myślę że będzie wymagający i koniec końców niczym nie będzie się różnił od poprzednich. Będzie dużo stresu, płaczu, wyrzeczeń i braku motywacji.
Przecież nie stanę się nagle pracowita, nie zacznę się uczyć systematycznie, nie znajdę sobie zadowalającej pracy,nie spełnię swoich marzeń, nie zobaczę tego co bym chciała, nie uda mi się znaleźć tego jedynego.
Studniówka, matura, wyniki, studia, pieniądze, mieszkanie, nowe miasto, nowi znajomi, sesje, praca, harówka. Zamartwianie się o to sprawia, że nie chcę tego roku jeszcze bardziej. Człowiek zaczyna być samodzielny, starać się na własną rękę, żyć po swojemu. Już nie będzie mamy w pobliżu żeby coś zrobiła za Ciebie. Już nie będzie nikogo.
Ten rok nie będzie rokiem udanym. Choć kto wie? Może życie zaskoczy i mnie.
 

 
"Cause I just wanna look good for ya, good for ya, uh-huh
I just wanna look good for ya, good for ya, uh-huh"
Good for ya...
 

 
Chcę być dla Ciebie perfekcyjna, ale nigdy nie będę wystarczająco dobra..
 

 
Z kim chcę iść na studniówkę: z nim.
Z kim idę na studniówkę: nie z nim.
Dlaczego: ma inną.
Czy to boli: cholernie.
  • awatar Gość: tak ci się wydaje tylko. Opanuj dałna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zepsuliśmy to.
Ty, ja, razem, to nie ma znaczenia.
Skończyły się długie nocne rozmowy czy krótkie pogaduszki na korytarzach. Zostało oschłe "hej" rzucane w drugą stronę.
Jedyne co pozostało, to ból w serduszku, po czymś co nigdy nie istniało.
Powiedz mi, jak mam się z Ciebie wyleczyć?
 

 
Po co mam się przejmować, skoro on się nie przejmuje?
Jeśli mamy się ignorować, ignorujmy siebie nawzajem..
 

 
Każdy, nawet błahy powód jest dobry żeby napisać? Czy lepiej zostawić Cię w spokoju? Przypomnieć o swoim istnieniu czy czekać na twój ruch?
Ciągle jakieś niewiadome..
  • awatar Gość: A moze po prostu nie warto zwracać uwagi na każde wahnięcie? Na każdy drobiazg, który zakłóca błogostan duszy? :) moze warto zwracać uwagę tylko na grubsze sprawy, które istotnie zmieniają sytuacje? :)
  • awatar Gość: Pewnie, że zawsze jest dobrze :)
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: hm wg mnie każdy powód jest dobry... a przynajmniej wg mnie był jak ja tak robiłam. No ale każdy ma swoje w głowie i może pomyśleć sobie to samo...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To nie tak, że mi nie zależy..
W mojej głowie kłębi się tyle myśli, ale żadnej z nich nie jestem wstanie wypowiedzieć przy Tobie na głos.. Czy to pamiętasz, czy to było na poważnie, czy Tobie również zależy? Teraz moja kolej, ale nie jestem w stanie wykonać tego kroku naprzód.
Pomóż mi, proszę.
  • awatar Gość: Aha. Rozumiem. To nie były pytania, tylko prowokacja. Brak slow, no po prostu brak slow... Moje wzburzenie sięga zenitu. Bardziej zakłamanej osoby jak Ty nie widziałam. Bijesz wszystkie hipokrytki po prostu na głowę. Monstrum obrzydliwe. Ohyda na dwóch nogach.
  • awatar Gość: Bo nawet jesli drugiej stronie zależy tak samo bardzo jak Tobie, moze mieć takie same obawy z tym związane, jak Ty... Jak to będzie w realnych sytuacjach? Czy w praktyce poradzę sobie, czy nie rozczaruję? A jakakolwiek presja oczekiwań w tych sprawach rozdmuchuje te obawy do wielkich rozmiarów i paralizuje stresem... Chyba nie warto brnąc w taką stronę :) bo najpiękniejsza jest wolność i swoboda ruchów w każdej sytuacji... :) a juz zwłaszcza gestów milosci :)
  • awatar Gość: Jesli masz zielone światło - działaj. Jesli zielone światło masz tylko częściowe - to dzialaj w tej części, w jakiej pozostawiono Ci swobodę ruchu i dano przyzwolenie.... Uważam, ze do procesów należy podchodzić w sposób płynny, naturalny - wymuszanie drastycznych zwrotów czesto kończy sie poważnymi urazami i zranieniami - wiec warto je minimalizować o ile to jest w ogóle możliwe... Czy to, co mowię, pomaga Ci choć trochę? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Całowaliśmy się..
Z czego to wynikło? Nie wiem.
Czy coś to znaczyło? Nie wiem.
Czy coś z tego będzie? Nie wiem.
Czy będzie to pamiętał? Nie wiem.
 

 
Wszystko jest nie tak.. buty obciskają, sukienka za duża i on.. On nie odpisuje.. Jak banalnie i głupio to brzmi.. jakbym była trzynastolatką zakochaną w idolu która marnym angielskim próbuje mu napisać że go lubi..
Tylko z tą różnicą, ze wiem o czym mówię i jakie są tego konsekwencje..
Zostało tak mało czasu żeby wszystko naprawić..
Buty ciągle obciskają, sukienka nadal za duża i on wciąż nie odpisuje..
  • awatar Pozytywna32: Może kiedyś odpisze. Warto mieć nadzieję... Lepiej jest też pójść na przód. Przynajmniej próbować. Zapraszam do mnie, bo powracam i szukam motywacji :) Jeśli ci się spodoba to zaobserwuj, aby być na bieżąco. Jeśli tam już będzie to może coś skomentuj ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio zadano mi pytanie, które brzmiało "CO Ty zośka zakochana?" odnośnie mojej gafy.. i co miałam odpowiedzieć "Tak, jestem"? padłyby kolejne pytania "W kim, czemu nic nie mówiłaś".. a co miałam powiedzieć? "Tak, jestem zakochana w Tobie"? Zaczęłyby się wyrzuty sumienia z jego strony, nasz kontakt stopniowo by się kończył, a do matury już udawalibyśmy że się nie znamy..
Nie wiem jak on, ale ja tego nie chcę.. wolałam teraz go okłamać, ale nadal z nim normalnie rozmawiać.. ale czy go okłamuję, skoro sama nie wiem co do niego czuję?
  • awatar lady_in_black: przemyśl wszystko lepiej, bo możesz stracić coś pięknego i wartego ryzyka. xoxo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć, dzień dobry..
Długo szukałam czegoś, strony, portalu społecznościowego, gdzie mogłabym zapisywać swoje myśli, pozbierać je.
Szukałam czegoś, co mogłoby być moim małym, prywatnym pamiętnikiem, na większą skalę niż tylko moja szuflada..
Ma to sens?
Czy znalazłam? Nie wiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›